Co kraj to obyczaj, także w kolejnictwie. W trakcie trzytygodniowej wyprawy zjechaliśmy cały kraj w wzdłuż i wrzesz. Mieliśmy okazję poznać nowe porządki i zwyczaje, także w kolejnictwie. Ukraińskie koleje różnią się znacząco od polskich. Podstawowa różnica jest taka, że tory są szersze, pociągi dłuższe, ludzi więcej podróżuje. Prędkości jakieś nie za wspaniałe, ale zawsze coś
Pociągami zjechaliśmy trasę od Lwowa, po Symferopol na Krymie. Wszędzie zadziwiało nas coś nowego, niespotykanego.
Może od podstaw. Pociągi dalekobieżne mają miejsca do spania, konduktor rozdaje pościel każdemu i można sobie spać. Wagony są albo bezprzedziałowe (tzw. plackarne), albo z przedziałami (tzw. kupelne). Te drugie są droższe. Konduktor jest szefem w wagonie, każdy wagon (nieraz jest ich trzydzieści) ma swojego opiekuna. On w momencie wjazdu na stację otwiera tylko jedne drzwi, każdemu zabiera bilet i kieruje do miejsca. Gdy pociąg ruszy, wyrusza na obchód. Pasażerom oddaje bilety i kontroluje wszystko. Do jego zadań należy także zamykanie toalet na klucz, gdy pociąg zbliża się do stacji. Rozwiązuje się tym samym problem odoru na dworcach.
Ukraińskie koleje są mega punktualne. Pociąg ma o pewnej porze odjechać i o pewnej porze przyjechać. W trakcie podróży są częste postoje, na stacjach można zaopatrzyć się w artykuły pierwszej potrzeby, najczęściej alkohol czy coś do zjedzenia. Ukraińcy wychodzą na perony i sprzedają wszystko od ręki. Nie jest wcale drogo – za Obolona dałem 5.5 hrywien, czyli o pół hrywny drożej niż w sklepie.
Trasy są długie. Podróż z krymskiego Symferopola do Lwowa zajęła nam… 27 godzin. A niektórzy marudzą, że z Warszawy do Szczecina jest długo
Pociągi są ciągnięte nieraz przez dwie lokomotywy. Wagonów jest momentami nawet 30-35. Ludzi w wagonie mieści się mało, przedziały są duże, ale małe. Pasażer ma dużo miejsca dla siebie. Wagony są ciężkie i masywne.
Jeszcze jedna ciekawostka. Pytanie o połączenie w kasie na dworcu kosztuje, jakieś 1-2 hrywny. Ale kosztuje
Ukraina jest ciekawym krajem. Pamiętajmy, że organizacja życia tam ma prawo być inna niż u nas.
ps. koleją podróżowaliśmy na trasach: Lwów-Stanisławów, Stanisławów-Kamieniec Podolski, Stanisławów-Odessa, Odessa-Symferopol i Symferopol-Lwów

Ta wersja strony zdecydowanie bardziej mi się podoba. Gdyby jeszcze autor zechciał od czasu do czasu napisać coś nowego…
Uczciwie przyznam się do zaniedbania stronki, niestety ostatnio miałem troszkę powodów ku temu. ale to opiszę szczegółowo