Wyprawa do Lwowa

Lwów Ukraina to ciekawy kraj. Niemal każde miasto, które odwiedzałem, posiadało inną historię i inaczej wyglądało. Na początku przemierzając polskie Kresy widzieliśmy ciągle żywe dziś ślady polskości, w Odessie poznaliśmy ogromne miasto turystyczne, a na Krymie czuliśmy się jak w Rosji.

Lwów, było to nasze pierwsze miasto, które zwiedzaliśmy. Szczerze mówiąc najładniejsze, ze wszystkich. Taki ogromny Kraków:) Na każdym kroku pełno polskich pamiątek, przerabianych na ukraińskie -a mimo wszystko wychodzi to i owo :)

Miasto jest bardzo zadbane jak na Ukrainę. Widać, że jest swoistym centrum kulturalnym. Droga między Hrebennem, a Lwowem biegnie przez wsie. W nocy nie pali się tam żadne światło, gdy wracaliśmy nagle na horyzoncie pojawiła się jasna poświata -Polska :)

Architektura bardzo przypomina Kraków -w końcu jeszcze nie tak dawno oba miasta stanowiły główne ośrodki miejskie i kulturalne Galicji. Ulice są wybrukowane, ogromna ilość zieleni i ta stara architektura -urokliwe miejsce. Któregoś wieczoru wybrałem się na wycieczkę z aparatem i statywem. Fotki są oszałamiające :)