wrz 25 2010
Tunel – komora gazowa przy Dworcu Zachodnim
Miesiąc temu postanowiłem się udać do tunelu mieszczącego się przy Dworcu Zachodnim, w którym, według relacji miały się znajdować komory gazowe obozu KL Warschau. Dodatkowo specjalnie przeszedłem się tam wieczorną porą, dokładnie około 22, aby sprawdzić, czy tam rzeczywiście straszy.
Z duchami jest podobno tak, że osoby zmarłe śmiercią tragiczną lub szybką często nie mogą przejść do drugiego świata, tylko są uwięzione w naszym. Co jakiś czas się budzą i starają się powiadomić wszystkich dookoła o swojej obecności. Oczekują pomocy w przedostaniu się na tamten świat. W mieście, które przeżyło kilka wojen nietrudno znaleźć miejsce czyjejś tragicznej śmierci.
Pierwszy raz wszedłem do tunelu od strony północnej, przeszedłem szybko na drugą stronę, ale potem zawróciłem. Tym razem starałem się iść w miarę wolno, obserwując wszystko dookoła. Tunel robi przygnębiające wrażenie, czuć wyraźnie coś w powietrzu, dodatkowo jadące sąsiednim tunelem samochody, a raczej ich odgłosy dochodząc do tunelu i przechodząc przez ścianę działową zmieniają się – na bardziej przerażające! W pewnym momencie miałem wrażenie jakbym słuchał ludzkich krzyków.
Jest rzeczą dyskusyjną jak wyglądał obóz KL Warschau i ile pochłonął ofiar. Jest to sprawa dla badaczy historii.

marekb1973
wrz 26, 2010 @ 05:18:37
Od dawna wiadomo, że ta „komora gazowa” to fałszerstwo.
Zeznanie świadka Olimpii B.: „Dom, w którym mieszkaliśmy przed wojną, w czasie okupacji niemieckiej i po wojnie stanowił własność PKP. Budynek ten usytuowany był w pobliżu tunelu pod torami kolejowymi wzdłuż ulicy Bema. Z okien naszego naszego mieszkania, patrząc w kierunku Ochoty, widoczny był wlot do tego tunelu (…) Wlot do tego tunelu był od wspomnianych okien nie więcej jak 50m.(…) W czasie okupacji niemieckiej ja nic szczególnego nie widziałam, aby coś Niemcy w tym tunelu robili. W szczególności nie widziałam, aby do tego tunelu Niemcy wprowadzali bądź przywozili samochodami ludzi i tam ludzi tych pozbawiali życia,”
eela
wrz 26, 2010 @ 07:45:12
Tu nigdy nie było komory gazowej. Juz dawno historycy i znawcy od komór gazowych wypowiedzieli się. To pani Trzcińska, nie mając ani jednego świadka, wypisuje jakies niczym niepotwierdzone bzdurne sensacje.
Coś czuć? Na pewno spaliny samochodowe. Tam jest w ciągu dnia ogromny ruch. W czasie okupacji rodzina mojej mamy mieszkała w pobliżu i nigdy o żadnych komorach nie słyszała.
Grzesiek
wrz 26, 2010 @ 08:11:54
co do faktu istnienia obozu, zdania są mocno podzielone. jedni uważają to za bzdurę, inni za oczywisty fakt.
już wczoraj planowałem wrzucić materiał z konferencji na UKSW, post już jest skończony. może tam przeniesiemy dyskusję?
eela
wrz 26, 2010 @ 10:48:02
Obóz to jedna sprawa, zaś mityczne komory gazowe to druga. Istnienie obozu jest faktem, używa tego określenia między innymi Władysław Bartoszewski w książce „Dni walczącej Stolicy”. Była w nim Gęsiówka i teren przy Bonifraterskiej.
O komorach oprócz pani Trzcińskiej nie mówi nikt. Jest autorką pozycji „Obóz zagłady w centrum Warszawy KL – Warschau”
Wczoraj i dziś...
wrz 26, 2010 @ 21:46:43
W takich miejscach, niezależnie od ich pierwotnego przeznaczenia i prawdy historycznej, obawiałbym się bardziej nie tyle duchów, co meneli, smrodu moczu i innych niespodzianek natury fizjologiczno-odpadkowej.
Grzesiek
wrz 26, 2010 @ 22:55:17
wiele osób zajmuje się tematem tego tunelu i dla nich nie ma wątpliwości, że służył jako miejsce mordów. proszę chociażby zobaczyć relację z konferencji na UKSW.
ja nie jestem w stanie wykluczyć takiego przeznaczenia tunelu. jeśli przeanalizujemy jego budowę, uwzględniając istnienie systemu klimatyzacji, to po kilku przeróbkach nadaje się idealnie. niekoniecznie musi to być cyklon-b, mogą być spaliny w dużych ilościach czy nawet zwykły dym. ofiary nie musiały umierać od razu, mogło to nieraz trwać kilka chwil.
akurat w czasie wojny Niemcy wielokrotnie stosowali gaz jako metodę egzekucji -przerabiane samochody, by zatruwać pasażerów spalinami itp. na przykład likwidacja pacjentów szpitala psychiatrycznego w Łodzi
eela
wrz 30, 2010 @ 22:55:39
Specjaliści z Politechniki Warszawskiej kilka lat temu zdecydowanie wykluczyli istnienie tutaj jakichkolwiek komór gazowych. Z uporem lepszej sprawy środowisko LPR uczepiło sie tej myśli o komorach, tak jakbyśmy mieli jeszcze za mało miejsc, gdzie naprawdę ginęli ludzie. Nie ma ani jednego świadka i to jest argument wymowny. Nawet głównej specjalistce od teorii komorowej nie udało się go znaleźć. Jej wizje mozna włożyc między bajki.
Fakt istnienia osób, które nie mają wątpliwości, że tu było miejsce masowych mordów to nie jest argument. Nie ma wśród nich specjalistów, są tylko osoby z nakreśloną wizją.
Znam trochę literaturę z okresu okupacji. Nigdy i nigdzie nie spotkałam się z jakąkolwiek wzmianką o komorach w tunelu.
RJW
kwi 30, 2011 @ 16:45:59
Dochodzenie sędzie Trzcińskiej wmawia wszystkim obozy (lagry dla większej grozy) koło Warszawy Zachodniej. Zaznacza ona (i jej współpracownicy) także na dzikim ołtarzu na skwerze Ignacego Pawełka m. in. tereny zakładów Lilpop Rau i Loewenstein (obecnie tędy idzie trasa Prymasa Tysiąclecia)oraz łąkę ze ścieżkami prowadzącymi do tunelu na perony Dworca Zachodniego, którędy prowadzono także wysiedlanych Warszawiaków. Nie poddaje tego żadnej analizie, ani nie wspomina o ww. zakładach, największych w Warszawie i pracujących do Powstania. Na fotoplanie przedwojennym były zamaskowane. W związku z tym hale na zdjęciach lotniczych ktoś nagle zobaczył i uznał za baraki. Jeśli tak było prowadzone dochodzenie to wiarygodność traci wszystko. Książka IPN jest tu wiarygodniejsza niż gruba broszura sędzi Trzcińskiej.
Tunel, cd. | Tajemnice Warszawy
cze 14, 2011 @ 10:11:35
[...] przy Dworcu Zachodnim był wielokrotnie opisywany, także na moim blogu. Temat ten wywołuje skrajne opinie – jedni nie dowierzają w prawdziwość tej tezy, inni [...]