Zastanawialiście się może co zrobić w Warszawie kiedy nagle zaburczy w brzuchu? Trzeba iść coś zjeść. Tylko gdzie? Do baru mlecznego? Nieee, biedaczek chciał i mu nie pozwolili, musiał obejść się smakiem.
Pozostaje jeszcze pytanie co zrobić w takiej sytuacji. Ano zabawić się w myśliwego, jedzenie chodzi po trawnikach. Złapać, wypatroszyć i spożyć.
Może od razu pójdę do McDonalda…
RSS Feed
Twitter
Posted in
Tags:

Uwielbiam tę scenę
))
Uśmiałam się serdecznie
Najlepsza jest scena z filmu Czarodziej z Harlemu jak robią z bigosu kapuśniak i na odwrót
Ubawiłam się z samego rana.
hanula1950
szkoda że ucięte jest kilka sekund przed i po. hotel victoria, hehe
Chyba jednak najprościej zrobić napad na spożywczak ;-P
duchy PrLu przywołujesz?
))
Gołębia najlepiej zabic na rosół w ten sposób: Jedna reką trzymamy gołębia, drugą łapiemy za łepek między dwa palce i szybkim ruchem ukrecamy mu łeb az chrupnie.
Smacznego:))
są jeszcze koty, wiewiórki, szczury. czym miasto bogate
scena to klasyk
A zwierza bezpańskiego lata pełno, człek z głodu nie zdechnie…
patrz synku, tak wygląda salceson:)
Dziś to zupełnie co innego – panie w barach mlecznych są bardzo miłe. Mówię serio.
Tyle chamstwa się nazjeżdżało z całego świata! Kasza niedogotowana…
koleś, którym każdy wyciera sobie buty. kiedy jest ktoś pod nim, to okazuje swoją wyższość, wielkie panisko jada w Victorii. a jak dostanie łupnia, wychodzi spłoszony. kultowa scena:)
Scena jest wielka, jak i cały Miś zresztą, a że zmysłowa a rebous – no cóż, cały urok PeeReLu…
No Miś mnie rozwalił
hrabia_piotr ma rację – bary mleczne nie są złe
A co do ‘zdobywania’ pożywienia
Trochę wody w Warszawie jest – jakąś rybkę można sobie złowić. (Nie wspominając o wiśle … )