Dla władz Drugiej Rzeczypospolitej, a także dla Warszawiaków niebagatelne znaczenie miało przywrócenie polskiego charakteru miasta. Przebudowano wiele budynków, aby oczyścić je z carskich naleciałości w architekturze. Gruntownie przebudowano Pałac Staszica, rozpoczęto prace konserwatorskie na Zamku, rozebrano monumentalny sobór na Placu Saskim. Konieczna stała się likwidacja po rosyjskich fortyfikacji wojskowych zatrzymująca rozwój miasta.
Planowano budowę nowych dzielnic mieszkaniowych, rozwój komunikacji –przede wszystkim tramwajowej, unowocześnienie nawierzchni i oświetlenia ulic, przebudowę węzła kolejowego.
Do 1928 nie było jeszcze linii autobusowych, 250 tramwajów stanowiło komunikację miejską. Większość wagonów (nazywana kogutami) pochodziła jeszcze z 1907 –uruchomienie pierwszej linii elektrycznej. Miały odkryte pomosty, więc zimą „motorowi” nosili kożuchy długie do kostek, czapki uszatki i buty z wysokimi, filcowanymi cholewkami. Najbardziej charakterystycznymi pojazdami warszawskiej ulicy były dorożki. Po pierwszej wojnie światowej zarejestrowanych ich było około dwóch tysięcy. Większość ludzi przemierzała miasto piechotą. Słabo rozwinięta i droga komunikacja miejska sprzyjała izolacji warszawskich dzielnic, które utrwalały folklor mieszkającej tam ludności. Prawdziwie wielkomiejski charakter miało tylko centrum: eleganckie Krakowskie Przedmieście z Nowym Światem, plac Teatralny, Ogród Saski, Wierzbowa, Kredytowa, Mazowiecka, Aleje Ujazdowskie. Tu w latach 1920-1924 odrestaurowano wiele rządowych gmachów i reprezentacyjnych pałaców, tu mieściły się placówki dyplomatyczne, wytworne hotele, restauracje i sklepy.
Najruchliwsze, kipiące życiem były okolice Dworca Głównego, rejon skrzyżowania Alej Jerozolimskich z Marszałkowską, gdzie miały swoje przedstawicielstwa liczne przedsiębiorstwa i firmy handlowe. Ale już nieodległe Powiśle zaskakiwało całkowicie odmiennym pejzażem. Okolica nie cieszyła się dobrą opinią, dlatego tylko nieliczni warszawiacy zapuszczali się w te rejony. W niedziele mieszkańcy Powiśla, Solca, Tamki, Dobrej czy Topieli kroczyli powoli u boku swych małżonek na tradycyjny spacer nad Wisłę. Jeszcze inne były dzielnice położone na północ i północny zachód od Śródmieścia. Od Bagna ku Powązkom i Nowemu Miastu gęsto zabudowane kwartały zajmowała ludność żydowska –na Twardej, Gęsiej i Franciszkańskiej stanowiła od 60 do 90 procent ogółu mieszkańców. Po Nowym Jorku przedwojenna Warszawa stanowiła drugie, co do wielkości miejskie skupisko Żydów na świecie.
RSS Feed
Twitter
Posted in
Tags:
