Ostatnio miałem przyjemność jechać Szybką Koleją Miejską. Podobnie jak większość warszawiaków (dobra, z przedmieść) bardzo lubię korzystać z tego środka transportu. Jednak to, co zobaczyłem skłoniło mnie do napisania felietonu na temat estetyki miasta. Jednym słowem, chce opisać jak polactwo (czytam obecnie Ziemkiewicza) dba o swoje własne mienie. Już nie będę abstrahował co jest tego przyczyną (a jest co państwowe to niczyje) albo skąd się wywodzi tego typu myślenie. Tak czy inaczej będąc przyzwyczajony do wsi w samym środku europejskiej stolicy bardzo się negatywnie sam zaskoczyłem stanem warszawskich pociągów SKM.
Trzy lata temu otwarto pierwszą linię Szybkiej Kolei Miejskiej. Obsługiwał ją nowoczesny tabor specjalnie zamówiony -luksus na niespotykaną skalę. Koleje Mazowieckie zostały zmuszone do modernizacji posiadanego taboru oraz wprowadzenia wspólnych biletów. Jednym słowem podróżowanie koleją po Warszawie stało się bardzo komfortowe. Koleje Mazowieckie kupiły Stadlery i Bombardiery Po jakimś czasie SKM zaczęła brać na wynajem stare pociągi od PKP PR czy SKM Trójmiasto (jak uruchomili linię do Pruszkowa oraz jak coraz więcej osób zaczęło podróżować, że zrobił się klimacik rodem ze 181 -na rozpoczęciu roku akademickiego). Więc standard w KM systematycznie się polepsza, a w SKM spada. Ostatnio wsiadłem do takiej pożyczonej SKM, nie będę komentował tego, co tam zobaczyłem. Zobaczcie proszę sami. Powiem tyle, że od takich pociągów już się odzwyczaiłem -syf i ubóstwo…
Pytanie tylko dlaczego się dziwić, że w Warszawie jest jak jest. A ze złego zarządzania. Przykład -Dworce Warszawa Śródmieście i Centralna. Śródmieście, po remoncie (2 lata temu) wyglądał jak stacja metra -zadbany i czysty. Wystarczyło tylko przestać o niego dbać i stał się taki jak przed remontem. Zaczęło się od przyciemnienia światła, wpuszczenia na nowo bieda bud (z badziewiem godnym opuszczonego bazaru) i nie pilnowania. Znów w przejściach pachnie nienajlepiej. Centralna, dworzec jak na swój czas powstania bardzo nowoczesny. To samo co na Śródmieściu, a nawet gorzej. Budy z badziewiem, kramy z gazetami wykradanymi z makulatury, kebaby, o lumpach już nie wspomnę. Jak się idzie do Złotych Tarasów widać różnicę. Menele panoszą się wszędzie, załatwiają swoje potrzeby gdzie popadnie. a żeby mieć na wódkę chodzą i żebrzą albo wyłudzają pieniądze od ludzi, za parkowanie.
Ogólnie jest to jeden z najgorszych dworców w Polsce.
Co jest tego przyczyną? niedbalstwo. Kolej nie ma pięniędzy to zaniedbuje konserwację, wpuszcza za bardzo niskie stawki ajentów, którzy robią dziki bazar. Przejedźcie się na Zachodnią, tam w przejściu jest jakiś stragan z prawdziwego zdarzenia.
Polak potrafi… a potem wszyscy marudzą, że jest źle. Więc dlaczego na to pozwolili? Warszawa nie ma szczęścia do Centrum. Kwadrat Aleje Jerozolimskie – Marszałkowska – Świętokrzyska – Jana Pawła II przypomina stolicę Meksyku czy jakiegoś innego kraju. Dzikie bazary, menele, obskurne budynki, niesprzątane ulice… czego chcieć więcej? Nawet nie pomaga nowoczesne budownictwo w tym rejonie. Po prostu przywykło się narzekać. Kiedy chce się wywalić spod Pałaca obskurną budę KDT od razu podnosi się larum o miejsca pracy. A ile Warszawa traci przez wizerunek, o to nikt nie pyta.
Rafał Ziemkiewicz w
Polactwie napisał takie zjawisko społeczne -zmuzułmanienie*. Polega to na tym, że ludzie z czasem akceptują obecny, zły stan i nic nie robią żeby to zmienić.
Bo już tak jest, wszędzie nawet. Więc dlaczego się tego nie zmieni?
Tyle się mówi o niemieckim ordnung muss sein. Byłem w Chemnitz w wakacje, tam jest lekko inaczej (a żeby nie było tak cukierkowo to w Dreźnie widziełem scheisse leżące na chodnikach czy ulicach), dworzec jest zadbany i czysty. Nie ma tam bieda bud z badziewiem rodem z bazaru, lecz sklep spożywczy, restauracja fast food a nawet księgarna czy wystawa kolejek.
Jak to wygląda, sami zobaczcie. Tam nie wynajmuje się pomieszczeń byle komu. Na bieżąco naprawia usterki, sprząta codziennie. Dobra, a widzieliście warszawskie stacje metra, dlaczego są czyste? z tego samego powodu. Zaraz ktoś powie ile to kosztuje. Budowa dworca troszkę, ale konserwacja też. Jest ładne, więc kosztuje. A jak koleje chcą oszczędzać (żeby na związki zawodowe było), to jest jak jest. Wiocha zabita dechami.
W centrach handlowych nie ma menelstwa, nawet pod Złote Tarasy nie przyłażą. Bo tam nie ma miejsca dla hamów. Czują się źle, bo to miejsca dla kulturalnych ludzi. Dworce PKP takie nie są. Widząc obmazane ściany, sprzedawany badziew, narkomanów, nastoletnie prostytutki czują się dobrze w takim towarzystwie.
Na koniec może cytat z Ziemkiewicza:
Nauczyliśmy się czerpać przewrotną przyjemność z przekonania, że w Polsce zawsze wszystko musi stać na głowie, że „nierządem” ona stoi, na nasz bałagan i głupotę nie ma rady i w ogóle jesteśmy jako naród beznadziejni. Ani chcemy, ani potrafimy myśleć o tym, by pokazać innym krajom, że coś potrafimy. Nawet jeśli odnieśliśmy sukces (…) stajemy na głowie, by go zdezawuować.
Rafał A. Ziemkiewicz – Polactwo; Lublin 2004, s. 119
*Rafał Ziemkiewicz użył tego zwrotu jako przytoczenie pewnych negatywnych cech społecznych (patrz cytaty u góry i u dołu).
Muzułmanami nazywano w hitlerowskich obozach zagłady tych więźniów, którzy stracili wolę walki o przetrwanie. Polskie zmuzułmanienie dotyka licznej grupy tych, którzy uważają się za przegranych wskutek zmiany ustroju i nie przychodzi im do głowy, że wcale przegranymi być nie muszą. (…) Człowiek zmuzułmaniony (…) zaczyna być z tej sytuacji zadowolony, uważa ją za normalną, za część większego, społecznego nieszczęścia.
Podobne wpisy
a ja się nie zgodzę z częścią Twoich ocen. po pierwsze – moim zdaniem generalnie standard w skmkach jest wyższy niż w KM. w skm jeździ na stałe konduktor, czy tam kierownik składu, i w zespolonym składzie, takim jak zmodernizowane w newagu en57 widzi wszystko jak na dłoni, te są tylko wypożyczone na czas remontu tamtych, no i oczywiście pomagają. moim zdaniem lepiej, że w ogóle jakieś są, oczywiście, szkoda, że brudno. tyle, że rozumiem pretensje do miasta o brud w skm, ale nie rozumiem pretensji o brud na dworcach, to już sprawa pkp. trochę więcej rzetelności. no i oprócz narzekania – skrobnij maila do pkp i ztm – niech myją. jeszcze co do nowoczesnego taboru skm – nie jest taki nowoczesny, to bardzo stara konstrukcja, z nową tylko budą, dlatego tak się wolno rozpędza i słabo jeździ.
pozdrawiam
co do skm to masz rację, pożyczone obecnie składy odstępują mocno od normy. jednak skm nie pożycza pociągów pierwszy raz, wcześniej w związku z uruchomieniem linii do Pruszkowa sprowadzono kilka składów, których stan nie powiem żeby był dobry.
dworce. jest to własność PKP i ich należy pytać dlaczego jest jak jest. ale nie oszukujmy się, taki pasażer z Berlina nie pyta się czyją własnością jest dworzec, tylko od razu się dziwi dlaczego jest taki brud. na tym jak sobie pogrywa PKP cierpi wizerunek Warszawy.
zgadzam się. po pierwsze co do skm – faktycznie to już drugi raz, co zaś do brudu na dworcach – też się zgadzam
faktycznie ludzie mają gdzieś kto za to odpowiada – warszawa jest brudna i tyle – myślą sobie. szkoda.
a co myślisz o budowie wieżowca na miejscu centralnego? dla mnie to porażka, ja bym wolał, żeby ten był odpicowany jak należy. na zdjęciach z lat 70, tuż po otwarciu wygląda lepiej niż dzisiejsze okęcie,
ten dworzec w Chemnitz wcale taki wypasiony nie jest. po prostu zbudowany jak należy i dba się o jego estetykę.
tak samo zrobiłbym z centralnym. odremontować, oczyścić, powyrzucać bezdomnych i wszelkie tego typu towarzystwo, zamontować silniejsze oświetlenie, wymienić przestarzałą elektronikę i wyposażenie i będzie o wiele lepiej. i polikwidujmy te budy handlowe dobudowane-przyklejone do ścian. niech będą obiekty handlowe w miejscach do tego przeznaczonych
wiesz, budowa wieżowca, można go wybudować obok Centralnego -niech się ta pusta działka pod Pałacem wypełnia, powstaje atrakcyjna architektura. żaden problem.
argument, że jeśli coś jest zniszczone to trzeba budować coś innego nie jest przekonywujący.