W 1795 roku ostatecznie upada Rzeczypospolita, Warszawa z częścią Mazowsza zostaje przyłączona do państwa Pruskiego.
Administracyjnie zagarnięte ziemie Prusacy podzielili na dwie prowincje, które nazwali Prusami Nowowschodnimi i Prusami Południowymi, prowincje te z kolei podzielono na departamenty. Warszawa znalazła się w obrębie Prus Południowych i obok Poznania i Kalisza stała się siedzibą departamentu, do którego włączono południowe Mazowsze oraz małe przedmoście, jakie zachowali Prusacy na prawym brzegu Wisły, w postaci wąskiego klina od Serocka do Karczewa.
Przy wprowadzaniu pruskiego podziału administracyjnego na ziemie polskie w niewielkim stopniu uwzględniano stosunki miejscowe. Prowincję Prusy Południowe utworzono w 1793 r. Po III rozbiorze do jej terytorium przyłączono część Mazowsza, z Warszawą. W 1795 r prowincja dzieliła się na trzy departamenty, a stolicę prowincji przeniesiono z Poznania do Warszawy. Departament warszawski dzielił się na 10 powiatów.
Prowincje polskie Królestwa Polskiego, poza Śląskiem podlegały w różnym zakresie i czasie terytorialnym departamentom Dyrektorium Generalnego w Berlinie, będącego centralną władzą administracyjno -skarbową. Na miejscu pozostała tylko władza Departamentu -Kamera i Rejencja. Pierwsza funkcjonowała w Pałacu Krasińskich, druga w Pałacu Paca. Prezydentem Kamery był A.L. Hoym (krewny ministra), Prezydentem Rejencji -D.W. Meyer. Obie zajmowały się sprawami miejskimi. W kompetencji Kamery pozostała policja, podatki i pobór wojska; natomiast w ręku rejencji -sprawy sądowe i szkolne.
Do nowego podziału administracyjnego, w części o charakterze racjonalnym dostosowano strukturę władz i urzędów. Ziemie polskie stały się eksperymentem ustrojowym, którego pozytywne rezultaty wprowadzano do pozostałych prowincji pruskich. Zarząd prowincji Prusy Południowe objął minister K.G. Hoym; od roku 1798 funkcję tę przejął O.K. Voss. Obaj rzadko bywali w Warszawie. Monarcha pruski trzykrotnie odwiedził Warszawę: w 1798 (13-18.6), 1802 (22-29.6) i w 1805 roku.
Rzecz prosta, że władze były wyłącznie niemieckie i urzędowały jedynie po niemiecku; dawny samorząd Warszawy przestał istnieć, a agendy prezydenta miasta objął prezydent policji. Godło Warszawy zastąpiono czarnym orłem. Stało się to pod koniec lipca 1795; od tego czasu urzęduje königlich-preussischer Magistrat, a w herbie ukazał się czarny orzeł pruski. Władze pruskie mieściły się w rządowych pałacach, Brühlowskim, gdzie była naczelna rezydencja, i Krasińskich, gdzie urzędowała kamera Prus Południowych; w pałacu Krasińskich odbył się też z początkiem lipca 1796, po złożeniu przez obywatelstwo uroczystego homagium królowi pruskiemu, wielki bal z tańcami dla całego miasta, przy czym ogród był kosztownie oświetlony. W pałacu Kazimierzowskim mieścił się Justiz-Magistrat i dyrekcja lombardu, a należące do kompleksu budynki mieszkalne, niegdyś kadeckie, zostały wynajęte ludności rzemieślniczej.
W dziedzinie administracyjnej rządy pruskie wprowadziły jednak wiele reform. Dość dużo uwagi poświęcono sprawo wewnętrznym. Uporządkowano niektóre ulice, zbudowano most przez Wisłę na miejscu zniszczonego w działaniach wojennych, zorganizowano także sprawnie działającą pocztę. W 1795 r. departament policji przedsięwziął rewizje domów i zobowiązał ich posiadaczy do oczyszczania podwórzy, zakładania śmietników i opróżniania ich własnym kosztem. Za wyrzucanie śmieci na ulicę, a zwłaszcza za podrzucenie ich pod cudzy dom, groziła kara pieniężna, a nawet cielesna. Obwieszczenia magistratu z tego samego roku, zakazywały składania na ulicach drzewa opałowego, zakazano też wystawiania mięsa na sprzedaż poza jatkami. Wyznaczono ceny maksymalne na artykuły żywnościowe, a także uregulowano pory handlowania nimi. Szerokie plany zabrukowania miasta ograniczyły się do ulicy Królewskiej i jeszcze kilku nad Wisłą. Zaprowadzone w roku 1797 księgi hipoteczne uporządkowały sprawę własności, a utworzone w 1800 roku tzw. Stowarzyszenie Ratunkowe od Ognia zmniejszyło straty od pożarów. Uporządkowano czy też przynajmniej starano się uporządkować sprawy nierządu. W 1802 r. ogłoszono Publicandum wider die Verfuerung junger Maedchen zu Bordell und anderer feiler Hurerey, które szczegółowo w trzydziestu punktach normowało te sprawy. Najważniejsze postanowienia dotyczyły przymusu zamieszkania nierządnic w domach publicznych pod nadzorem gospodarza lub gospodyni, którzy winni w tym celu uzyskań konsens na piśmie z dyrekcji policji. Domy te winny znajdować się na bocznych ulicach nie tak jednak dalekich. Przewidziana była kontrola lekarska, przy czym ustanowiono wysokie kary za usunięcie się z ewidencji; zabroniono też sprzedaży w tych domach trunków wyskokowych. Surowo zakazano zapraszania lub wabienia klientów na ulicy a także stręczycielstwa. Spis ludności z 1803 r. wykazuje 109 kobiet publicznych; niewątpliwie ilość ich była wielokrotnie większa. Stworzono nadzór lekarski i nakazano szczepienia przeciw ospie. Starano się też ułatwić ruch uliczny przez usuwanie bram, które straciły swój dawny sens. W 1804 r. zburzono grożącą zawaleniem Bramę Boczną na Starym Mieście, bramę Nowomiejską i oraz na dziedzińcu Pałacu Saskiego. Oświetlenie miasta było nadal problematyczne. Mało kto stosował się do nakazów policyjnych oświetlania swych posesji. Dlatego policja co jakiś czas nakładała kary zbiorowe za brak światła. Nowością z czasów pruskich byli publiczni latarnicy, którzy za niewielką opłatę oświetlali drogę i przeprowadzali przez ryzykowne przejścia. Najczęstszym miejscem ich postoju były budynki teatralne. Dodatkowo trudnili się czyszczeniem obuwia. Mieli latarnie z numerami wydawanymi przez komisarzy cyrkułowych. Z nowości można jeszcze wymienić zaprowadzenie stałej służby listonoszów, władza pruska zniosła też monopol tytoniowy. Natomiast nie słychać jednak było o jakichkolwiek planach urbanistycznych.
Stan ten trwa do roku 1806, kiedy w wyniku przegranej wojny wojska francuskie dostają się na teren Warszawy i dochodzi ostatecznie do likwidacji tam pruskiej administracji.
Tagi: Zabory
Bardzo ciekawe. Szczególnie te regulacje w sprawach kobiet publicznych.
Hmm, jakoś w ogóle mi umknęło, że Warszawa była przez pewien (usprawiedliwiam się, że krótki) czas pod zaborem pruskim. Widać nie przykładałam się wystarczająco do historii w szkole. :/