sty 28 2009
Administracja pod zaborem pruskim
Prowincje polskie Królestwa Polskiego, poza Śląskiem podlegały w różnym zakresie i czasie terytorialnym departamentom Dyrektorium Generalnego w Berlinie, będącego centralną władzą administracyjno -skarbową. Na miejscu pozostała tylko władza Departamentu -Kamera i Rejencja. Pierwsza funkcjonowała w Pałacu Krasińskich, druga w Pałacu Paca. Prezydentem Kamery był A.L. Hoym (krewny ministra), Prezydentem Rejencji -D.W. Meyer. Obie zajmowały się sprawami miejskimi. W kompetencji Kamery pozostała policja, podatki i pobór wojska; natomiast w ręku rejencji -sprawy sądowe i szkolne.
Do nowego podziału administracyjnego, w części o charakterze racjonalnym dostosowano strukturę władz i urzędów. Ziemie polskie stały się eksperymentem ustrojowym, którego pozytywne rezultaty wprowadzano do pozostałych prowincji pruskich. Zarząd prowincji Prusy Południowe objął minister K.G. Hoym; od roku 1798 funkcję tę przejął O.K. Voss. Obaj rzadko bywali w Warszawie. Monarcha pruski trzykrotnie odwiedził Warszawę: w 1798 (13-18.6), 1802 (22-29.6) i w 1805 roku.
Rzecz prosta, że władze były wyłącznie niemieckie i urzędowały jedynie po niemiecku; dawny samorząd Warszawy przestał istnieć, a agendy prezydenta miasta objął prezydent policji. Godło Warszawy zastąpiono czarnym orłem. Stało się to pod koniec lipca 1795; od tego czasu urzęduje königlich-preussischer Magistrat, a w herbie ukazał się czarny orzeł pruski. Władze pruskie mieściły się w rządowych pałacach, Brühlowskim, gdzie była naczelna rezydencja, i Krasińskich, gdzie urzędowała kamera Prus Południowych; w pałacu Krasińskich odbył się też z początkiem lipca 1796, po złożeniu przez obywatelstwo uroczystego homagium królowi pruskiemu, wielki bal z tańcami dla całego miasta, przy czym ogród był kosztownie oświetlony. W pałacu Kazimierzowskim mieścił się Justiz-Magistrat i dyrekcja lombardu, a należące do kompleksu budynki mieszkalne, niegdyś kadeckie, zostały wynajęte ludności rzemieślniczej.

chwastowisko
sty 28, 2009 @ 20:43:00
Bardzo ciekawe. Szczególnie te regulacje w sprawach kobiet publicznych.
Hmm, jakoś w ogóle mi umknęło, że Warszawa była przez pewien (usprawiedliwiam się, że krótki) czas pod zaborem pruskim. Widać nie przykładałam się wystarczająco do historii w szkole. :/