
Znowu się zaczyna… jest kolejny pomysł na rewitalizację Placu Piłsudskiego. Po tym jak kilka lat temu Prezydent Warszawy pogrzebała plany jego odbudowy (wycofanie się podpisanej umowy z firmą budowlaną, przykrycie piaskiem piwnic, a miasto za wcześniej prowadzone prace zapłaciło niemałą sumkę), grupa miłośników Warszawy z Forum Rozwoju Warszawy przypomniała ten temat.
Koncepcja jest słuszna, trzeba zabudować Plac, odtwarzając jego historyczną zabudowę. Zważywszy, że to właśnie w jego murach po raz pierwszy złamano szyfr Enigmy.
Projektanci policzyli też, ile inwestycja może kosztować. – Na razie to tylko wstępne szacunki. Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku, to, naszym zdaniem, mogłaby pochłonąć ok. 155 mln zł – mówi Weszczak.
Czy koncepcja zagospodarowania placu Piłsudskiego przygotowana przez młodych architektów ma szansę na realizację? – W odbudowie Pałacu Spowinna uczestniczyć instytucja publiczna, a nie komercyjna firma. Przede wszystkim dlatego, że plac Piłsudskiego to przestrzeń o symbolicznym znaczeniu dla warszawiaków – uważa Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza.
O rekonstrukcję Pałacu Saskiego od lat walczą społecznicy z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy. – Pałac to symbol II Rzeczpospolitej. Jego odbudowa to jednak nie problem finansowy, ale po prostu brak woli politycznej. Pani prezydent już dawno pogrzebała tę inwestycję – komentuje Tomasz Markiewicz, przewodniczący stowarzyszenia.O odbudowie Pałacu Saskiego mówi się już od lat 70. Jeden z projektów zakładał rekonstrukcję budynku jednocześnie z pałacem Bruhla. W odtworzonym Saskim swoją siedzibę chciał też mieć Narodowy Bank Polski.
Na przykładzie powyższego cytatu z Życia Warszawy widzimy, że ta inwestycja nie będzie wcale droga. Przypomnijmy, że jeszcze nie tak dawno temu ucięto wydatki na inwestycje… po czym kilka miesięcy później Prezydent przyznała pierwsze premie swoim urzędnikom -około 80 milionów.
To może przeznaczmy te pieniądze na administrację, żeby się urzędnicy nie trzymali kilkunastu urzędów w centrum Warszawy, ale przenieśli się w jedno, a dobre. Pałac na ratusz by się nadawał wyśmienicie.
Jednym słowem… nic nowego. Przed 2006 ponad fundamentami rosły drzewa, przynajmniej ładniej to wyglądało, niż teraz…


Ja tam nie wierzę w żadne wizualizacje. Zobaczę naprawdę to uwierzę.