Przeczytawszy artykuł w Gazecie Stołecznej 10 lutego 2007 postanowiłem udać się specjalnie do Warszawy (w mroźną, zimową sobotę i na dodatek WCZESNYM RANKIEM) aby złożyć swój podpis pod petycją o pozostawienie piwnic Pałacu Saskiego.

Piwnice te (dziś zabytek który stanie się częścią odbudowanego gmachu) były zagrożone likwidacją. Tak brzmiała umowa Miasta St. Warszawy z firmą budowlaną. Jednak dzięki protestom konserwatorów a także zwykłych mieszkańców Warszawy udało się zmienić projekt i obecnie nic złego im się już nie stanie.

Na manifestację dotarłem około południa. Po zakończeniu manifestacji postanowiłem zostać na miejscu -jak się potem okazało była to decyzja trafiona.
Kilka chwil później teren wykopalisk odwiedziła ekipa reporterów Panoramy. Udało mi się szczęśliwie dołączyć do nich, dzięki temu nie tylko miałem dostęp do piwnic (które pierwszy raz oglądałem trzy miesiące wcześniej z góry) ale także posłuchałem wywiadu udzielanego przez konserwator. Zwiedzanie było bardzo ciekawe, udokumentowałem to dosyć pokaźną liczbą zdjęć na wypadek gdyby okazał się to ostatni rok dla tych murów.
Mury są dosyć dobrze zachowane po stronie południowej a także centralnej. Ciekawostką jest niemal niezniszczony tunel łączący dwa skrzydła budynku zbudowany jeszcze w latach 20-stych XX wieku. Jest on bardzo niski i ciasny, przechodząc musiałem uważać na wystające haki do których prawdopodobnie przymocowane było okablowanie.
Piwnice niestety pokryte były bardzo grubą warstwą śniegu oraz miejscami na wpół zamarzniętymi kałużami. Dodatkowo chodząc po murach kilka razy mało się nie spadło, bo nie wiadomo było na co wszedłem. Szczególnie niebezpieczna była północna strona.
Tu natomiast doszukano się pozostałości po kasynie wojskowym z czasów kiedy mieściło się tu Generalne Dowództwo. Wśród szczątków naczyń znaleziono jakieś kartki czy bloczki oznaczone napisem „bufetowa” -czyżby jakaś aluzja przodków do Prezydent Warszawy? :) Pozostaje pytanie jak długo mogą przetrwać owe piwnice. Dziś to pytanie jest w miarę proste do rozwikłania, mając opiekę konserwatora zabytków i wolę rządzących miastem na ich ocalenie pozostaje mieć najdzieję na to, by jak największa ich część znalazła się w murach odbudowanego Pałacu Saskiego. Niedawny numer Gazety Wyborczej przypomina nam o końcowych ustaleniach jak będzie wyglądała ta inwestycja
W Pałacu Saskim będzie jak w Pompejach

Tomasz Urzykowski
Wreszcie wiadomo, jak będą zagospodarowane historyczne piwnice Pałacu Saskiego. Nakreśloną przez architektów koncepcję zaakceptował właśnie stołeczny konserwator zabytków.

To znak, że przygotowania do odbudowy pałacu na ratusz Warszawy w końcu mogą nabrać tempa. Ta prestiżowa inwestycja miała się zacząć już wiosną zeszłego roku. Wstrzymał ją spór o przyszłość odkopanych na placu budowy piwnic z XVII, XVIII, XIX i XX w. Potem doszły jeszcze dyskusje o przeznaczeniu gmachu na siedzibę władz miasta. Decyzję o ulokowaniu tu ratusza Rada Warszawy podjęła dopiero we wrześniu. Planowano, że inwestycja będzie kosztować 200 mln zł, ale może być jeszcze droższa po wzroście cen w budownictwie.

Architekt Adam Wagner rozkłada na stole płachty papieru z rysunkami. – Najcenniejsze piwnice po obu stronach Grobu Nieznanego Żołnierza pozostaną nietknięte, a nowa konstrukcja budynku będzie je otaczała z zewnątrz, nie ingerując w historyczną tkankę murów. Po bokach zachowanych ruin przewidzieliśmy jeden poziom podziemnych garaży. Zaś wyższe kondygnacje pałacu będą nadwieszone nad piwnicami na belkach wspornikowych – objaśnia Adam Wagner, zapewniając, że ta operacja nie podroży znacząco kosztów całej budowy (wycenianej na ponad 200 mln zł).

Kierowana przez niego Polsko-Belgijska Pracownia „Projekt” przygotowuje plany odtworzenia Pałacu Saskiego na zlecenie wykonawcy inwestycji – firmy Budimex-Dromex. Jeszcze rok temu odsłonięte przez archeologów historyczne podziemia były przeznaczone do rozbiórki. W ich miejscu miał powstać dwupoziomowy garaż pod całym pałacem. Przeciw temu zaprotestowali miłośnicy zabytków, a wojewódzki konserwator wpisał do swego rejestru najstarsze fragmenty piwnic: z pałacu Jana Andrzeja Morsztyna i pałacu królów z saskiej dynastii Wettinów. Chronione podziemia znajdują się po dwóch stronach dziedzińca poprzedzającego Grób Nieznanego Żołnierza.

Architekci postanowili nie przykrywać stropem zabytkowych murów pod skrzydłem południowym pałacu (od strony Królewskiej). Proponują pozostawienie ich wewnątrz budynku niczym starożytnych ruin i otoczenie przestronną salą. Z umieszczonej nad piwnicami stalowej kładki (na poziomie parteru) będzie można oglądać z góry relikty barokowych pałaców lub zejść do nich po spiralnych schodach. W ten sposób w odbudowanym gmachu powstanie coś na kształt archeologicznego lapidarium ze ścieżką dydaktyczną dla zwiedzających.

- Będzie jak w Pompejach, tylko bez odlewów ludzi i zwierząt – zaznacza Adam Wagner. – W tych przestrzeniach można z powodzeniem urządzić wystawy czasowe.

Z kolei pod północnym skrzydłem pałacu zabytkowe piwnice będą nakryte stropem. Ich przyszła funkcja nie jest jeszcze ustalona. Być może znajdzie się w nich galeria sztuki lub kawiarnia.

- Są to pomieszczenia bardzo niskie. Tam, gdzie nie zachowała się stara posadzka, można je pogłębić – proponuje Ewa Nekanda-Trepka, stołeczny konserwator zabytków.

Fragmenty zachowanych podziemi będzie też można oglądać z obu bocznych dziedzińców pałacu. W ich posadzkach achitekci przewidują zamontowanie stalowych konstrukcji z pancernymi szybami.

- Pod względem konserwatorskim ta koncepcja jest poprawna. Jak najmniej ingeruje w zabytek. Powinno się jeszcze pomyśleć o możliwości połączenia kiedyś tych piwnic z podziemiami ukrytymi pod posadzką placu przed Grobem Nieznanego Żołnierza – uważa Ewa Nekanda-Trepka.

Teraz architekci czekają, aż władze miasta przedstawią program funkcjonalny przyszłego ratusza w Pałacu Saskim. Mają go dostać w lutym. Potem przez dwa-trzy miesiące mają pracować nad projektem dostosowania gmachu do funkcji magistratu. Budowa powinna się zacząć w drugiej połowie roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna; 14 stycznia 2008
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34888,4833774.html

Jak już wiemy, ratusz nie jest zainteresowany odbudową Pałacu. Piwnice zasypano piaskiem.

Tagi: ,

Jedna odpowiedź do wpisu “Piwnice saskie”

  1. [...] Gronkiewicz-Walz) planami odbudowy Pałacu Saskiego oraz rewitalizacja Krakowskiego Przedmieścia. Piwnice Pałacu Saskiego odkopano i zabezpieczono, po interwencji miłośników zabytków przeznaczone do zniszczenia bardzo [...]

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>